Żargon poligraficzny – czyli jak znaleźć wspólny język z drukarzem – cz.2.

Chęć kompromisu i dobra wola obu stron nie wystarczą, aby grafik lub Klient mógł dogadać się z drukarzem. Potrzebny jest jeszcze wspólny język – jasno zdefiniowany i na tyle komunikatywny, by jedna strona na 100%  wiedziała, co chce druga. Inaczej otrzymamy wielkie booom!, czyli reklamację, wzajemne oskarżenia i koniec współpracy. A po co to nam?

Jak więc dojść do ładu i składu używając tylko prostych komunikatów, które są zrozumiałe dla ogółu?

praca-w-biurze

Niestety, jak każda branża, tak i branża poligraficzna (w tym i Planet Graf) nie może ustrzec się od typowej terminologii fachowej. Przykładem będzie tu określanie kolorów przez Klientów. Żeby zobrazować to, o czym piszę, opowiem Wam jedną z rozmów, jaką miałam okazję jakiś czas temu przeprowadzić. Klient zamówił sobie wydruk logo na tle w kolorze turkusowym. Poprosiłam o ścisłe określenie turkusu, na co Klient przysłał mi zdjęcie balonika w kolorze bliżej nieokreślonym. Nasz grafik „wyciągnął” z tego zdjęcia kilkadziesiąt odcieni zieleni, niebieskiego, turkusowego a nawet fioletu – w zależności od padania światła. Poniżej tylko przykład  🙂

balonik-turkusowy

 

 

 

colorstorycyan

 

 

 

I co zrobić z tym fantem? Rozmawiać, rozmawiać, rozmawiać….

Startup Stock Photos

Najlepiej posłużyć się kolorystyką CMYK, w ostateczności RAL, Pantone lub HKS. Standardowo plik do druku wielkoformatowego jest przygotowany z użyciem kolorów CMYK. Pliki przygotowane w innych kolorach niż CMYK zostaną automatycznie zamienione na kolory CMYK. Taka konwersja jest niekontrolowana, a różnica w kolorach może być znacząca, dlatego wymagane jest przygotowanie plików w kolorach CMYK.

wir-morze-turkus

Natomiast w rozmowie do określenia kolorów tła lub jakiegoś konkretnego elementu możemy posłużyć się inną kolorystyką niż Cmyk. Zwłaszcza, że owe kolorystyki są łatwiej dostępne. Ważne jest, by to po prostu zrobić, a nie liczyć na domyślność naszego rozmówcy – drukarza. Bo z trafieniem w to, o co nam dokładnie chodzi, bywa różnie. Lepiej być pewnym, że zamówiony baner, siatka lub inny materiał do druku będzie naprawdę w kolorze turkusowym a nie np. niebieskim, zielonym, niebieskozielonym, zielononiebieskim, szmaragdowym, błękitnym, zielonomodrym, morskim, cyraneczka lub z ang. teal. (pisałam o tym już kiedyś :)).

I na koniec piękne, turkusowe (przynajmniej w części) morze dla tych, co – jak ja – tęsknią z wakacjami… Można pokusić się o wymienienie kolorów występujących na tym zdjęciu… Może ktoś da radę?

morze-turkus

 

 

zdjęcia: https: // www. pexels. com

Reklamy
Zwykły wpis