Jajka, jajka … wszędzie jajka…

… ale taki urok zbliżających się Świąt Wielkanocnych 🙂

Dlatego w imieniu własnym oraz pracowników Planetgraf życzę Państwu, aby nadchodzące Święta Wielkanocne napełniły Wasze serca radością i nadzieją, a chwile spędzone w gronie najbliższych dodawały otuchy i pozwalały przezwyciężyć wszystkie trudności.

 

Wszystkim naszym, partnerom, przyjaciołom, klientom i współpracownikom życzę także wyciszenia, wypoczynku i spokoju. A dla relaksu wskazane malowanie … nie, nie jajek 🙂 Pisanek!

I aby przełamać wszechobecny jajeczny motyw, na koniec zamieszczam zdjęcie królika – zawsze to jakaś odskocznia od jajek:

Dzisiejszy wpis na blogu sponsorowało słowo – JAJKA 🙂

Gdyby ktoś miał ochotę na złożenie nam życzeń w komentarzu, z chęcią przyjmę wszystkie, nawet te o jajkach 😀

źródło zdjęć: https://www.pexels.com
Reklamy
Zwykły wpis

“Here comes the sun…

… Here comes the sun. And I say – It’s all right!” Pewnie znacie tę piosenkę Beatles’ów z 1969 roku. Wg kalendarza mamy wiosnę. Patrząc jednak w okno, nie jesteśmy tego już tacy pewni. A dlaczego? A dlatego, że tam zamiast pięknego słońca mamy chmury i deszcz. Więc gdzie to słońce? Gdzie ta wiosna pachnąca młodą trawą i pierwszymi kwiatkami. Odpowiadam – już za niedługo, już za momencik!

Do tego czasu jesteśmy skazani na oglądanie wiosny na zdjęciach, w telewizji lub w czasopismach. Mamy do dyspozycji także internet, a w nim mnóstwo fotografii przedstawiających oznaki wiosny. Możemy pooglądać je sobie na monitorze, możemy też wydrukować na jakimś materiale i przez 24h na dobę napawać się ich widokiem rekompensując sobie szaro-burą pogodę za oknem. Jakie mamy możliwości?

Po pierwsze: fototapeta. Dlaczego ona? Bo możemy nakleić ją sobie na całą ścianę i mieć kilka metrów kwadratowych wiosny na wyciągnięcie ręki. Wystarczy wybrać zdjęcie (zasoby własne, kupno zdjęcia w dobrej rozdzielczości lub zlecenie tego producentowi fototapety), druk i gotowe. Mamy wiosnę!

Po drugie: plakat. A dlaczego? Bo szybki i tani. Początek realizacji mamy więc ten sam, co w przypadku fototapety. Czyli wybór zdjęcia i druk. Natomiast z plakatem istnieje więcej możliwości prezentacji: antyrama, oldschool’owe powieszenie na drzwiach pokoju lub stworzenie z niego potykacza i postawienie w pomieszczeniu. Taki drewniany potykacz może być całkiem ciekawym elementem wystroju naszego mieszkania lub biura.

Po trzecie: obraz. Ale nie byle jaki, nie zwykły i standardowy. Do dyspozycji mamy bowiem obraz na plexi lub na alu-dibondzie. Zaletą plexi jest trójwymiarowy efekt, jeśli zdecydujemy się na druk zdjęcia z tyłu plexi w odbiciu lustrzanym. Zaletą alu-dibonda jest … alu-dibond 🙂 Czyli nowoczesna aranżacja wnętrza dzięki użyciu aluminium. I znowu zaczynamy realizację naszego zamierzenia podobnie jak w przypadku fototapety i plakatu. Aludibond możemy powiesić na ścianie za pomocą dystansów. Możemy postawić go na półce lub przy ścianie. Możemy także wykorzystać go do przyozdobienia naszej kuchni.

Cytując ponownie klasyka:  „Little darling, the smiles returning to the faces. Little darling, it seems like years since it’s been here” miejmy nadzieję, że lada moment zrobi się już na stałe ciepło i przyjemnie. A o zimie usłyszymy dopiero pod koniec roku… 🙂

Zdjęcia - https://www.pexels.com/
Zwykły wpis